Infrastruktura elektroenergetyczna niskiego napięcia jest powszechnie obecna w przestrzeni publicznej, na terenach mieszkalnych i przemysłowych. Słupy nn stanowią kluczowy element tej infrastruktury, odpowiadając za bezpieczne prowadzenie linii zasilających do odbiorców końcowych. Ich lokalizacja w bezpośrednim otoczeniu ludzi, budynków i dróg sprawia, że kwestie bezpieczeństwa mają tu szczególne znaczenie i wymagają ścisłego przestrzegania określonych zasad technicznych oraz eksploatacyjnych.
Ostatnie doniesienia o próbach ingerencji w krajową infrastrukturę energetyczną przypominają, że stabilność dostaw prądu stała się jednym z kluczowych obszarów walki o bezpieczeństwo państwa. Nowoczesny model dostarczania energii, oparty na tysiącach rozproszonych instalacji OZE, wymaga jednak zupełnie innego podejścia do ochrony niż tradycyjne, scentralizowane elektrownie. Dziś bezpieczeństwo państwa i ochrona przed potencjalnymi atakami zależy nie tylko od zabezpieczeń u największych operatorów, ale przede wszystkim od odporności setek mniejszych firm. W tak połączonej strukturze cyfrowa ochrona każdego ogniwa staje się wspólnym interesem nas wszystkich.
Monitoring wizyjny stał się w ostatnich latach stałym elementem infrastruktury publicznej i prywatnej także w Polsce. Systemy kamer działają już w zdecydowanej większości miast, w szkołach, komunikacji miejskiej czy obiektach handlowych, a skala instalacji liczona jest w dziesiątkach tysięcy urządzeń. Trend ten wpisuje się w globalny rozwój rynku monitoringu wizyjnego, który – wraz z rozwojem analityki danych i sztucznej inteligencji – staje się jednym z najszybciej rozwijających się segmentów technologii bezpieczeństwa.
Infrastruktura krytyczna ma szczególne znaczenie strategiczne dla każdego z państw.
Ponad trzy czwarte specjalistów IT z dużych firm w Polsce jest zgodnych, że całkowite wyeliminowanie luk w systemach bezpieczeństwa jest niemożliwe. Najnowsze badanie Fortinet pokazuje, że choć przedsiębiorstwa wdrażają formalne plany reagowania na incydenty, prawdziwym sprawdzianem pozostaje szybkość reakcji na atak. Jedynie 47% podmiotów jest w stanie podjąć działania w ciągu pierwszych 2 godzin od incydentu. Pozostałe przedsiębiorstwa przyznały, że szybkość reakcji zależy od rodzaju ataku.
Sztuczna inteligencja stała się stałym elementem codziennej pracy w polskich firmach, jednak organizacje wyraźnie nie nadążają za tempem jej adopcji. Z najnowszej edycji raportu "Cyberportret polskiego biznesu 2026", przygotowanego przez ESET i DAGMA Bezpieczeństwo IT, wynika, że 62% pracowników korzysta już z narzędzi AI w obowiązkach służbowych, a co trzeci użytkownik przyznaje wprost, że próbowałby obejść firmowe blokady, gdyby pracodawca ograniczył mu dostęp do ulubionych narzędzi. Dążenie do maksymalnej efektywności zaczyna brać górę nad bezpieczeństwem danych, a zjawisko Shadow AI może być ogromnym zagrożeniem dla wielu biznesów.
Obiekty infrastruktury krytycznej mają ogromne znaczenie dla gospodarki, wymagają zatem odpowiedniej ochrony. Zabezpieczenia powinny mieć kompleksowy charakter i obejmować swoim zasięgiem zarówno otoczenie budynku, jak i jego wnętrze – tak, aby skutecznie zapobiegać wtargnięciom na teren obiektu osób niepowołanych oraz zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa pracownikom. Aby to osiągnąć, warto postawić na jeden zintegrowany system, składający się z kamer monitoringu, głośników oraz urządzeń kontroli dostępu.
Rozwój zaawansowanych modeli AI, takich jak Claude Mythos, sprawił, że cyberbezpieczeństwo weszło w fazę, w której luki w oprogramowaniu mogą zostać zidentyfikowane i wykorzystane przez przestępców w zaledwie kilka godzin. Skalę tej presji dobrze oddaje fakt, że globalnie odnotowuje się ponad 20 000 prób skanowania sieci w poszukiwaniu podatności na sekundę, co przekłada się na około 1,75 miliarda dziennie i 640 miliardów rocznie. Choć tempo narzucane przez cyberprzestępców jest bezwzględne, przedsiębiorstwa nie pozostają bezbronne – pod warunkiem, że są w stanie reagować równie szybko. W tym kontekście przewagę zyskują firmy, które łączą żelazne zasady higieny cyfrowej z architekturą bezpieczeństwa zdolną do działania w czasie rzeczywistym.
Pomimo rosnących inwestycji w rozwiązania AI i narzędzia cyberbezpieczeństwa przedsiębiorstwa mają coraz większe trudności z utrzymaniem kontroli nad bezpieczeństwem aplikacji. Z 2026 Web Application Security Report, opracowanego przez Fortinet wynika, że mniej niż jedna trzecia firm ufa swoim zabezpieczeniom, a w kontekście aplikacji wykorzystujących AI odsetek ten spada do 15 proc. Rosnąca złożoność środowisk oraz coraz szybsze tempo zmian sprawiają, że nawet dobrze znane zasady bezpieczeństwa stają się trudniejsze do konsekwentnego egzekwowania.
Nowoczesne technologie coraz mocniej zmieniają sposób działania organów ścigania. Kamery nasobne, systemy analityczne czy narzędzia monitoringu pomagają policji szybciej reagować i dokumentować interwencje. Jednocześnie rosną oczekiwania społeczne dotyczące przejrzystości działań służb oraz ochrony prywatności obywateli.
Już ponad połowa polskich przedsiębiorstw posiada formalne procedury reagowania na naruszenia bezpieczeństwa. Jedynie 6% w takich sytuacjach działa ad hoc – wynika z badania Fortinet. Wskazuje to, że poziom świadomości i odpowiedzialnego podejścia wśród biznesu rośnie. Wciąż jednak zaledwie niecałe 60% firm subskrybuje alerty bezpieczeństwa od swoich dostawców, a co trzecia decyzje o aktualizacjach podejmuje na bieżąco, bez procesu.
Infrastruktura do gospodarki odpadami i przetwarzania surowców wtórnych często stanowi niebezpieczną kombinację znakomitej podpałki i warunków szczególnie sprzyjających rozprzestrzenieniu się pożaru.
Sektor cyberbezpieczeństwa w Stanach Zjednoczonych znalazł się w okresie cięć budżetowych i redukcji zatrudnienia. Europa, dotychczas opierająca swoją obronność o kompetencje i zasoby głównie amerykańskich instytucji, zamierza postawić mocniej na lokalne rozwiązania.
Podstawowymi elementami, które należy chronić w każdym systemie IT są poufność, integralność i dostępność. Każdą sytuacja, która niekorzystnie wpływa na którykolwiek z tych czynników, trzeba traktować jako incydent, który może wpłynąć na bezpieczeństwo cybernetyczne systemu. Przyjrzyjmy się najczęstszym zagrożeniom i słabym punktom, które sprzyjają naruszeniom.
W 2025 roku branża bezpieczeństwa technicznego skupi się na maksymalizacji istniejących inwestycji w celu zwiększenia bezpieczeństwa, poprawy wydajności i wspierania współpracy między zespołami. Chociaż entuzjazm związany z wdrażaniem nowych technologii, takich jak sztuczna inteligencja (AI), pozostaje znaczący, pierwszeństwo będą miały zrównoważone inwestycje w zarządzanie ryzykiem i zgodność z przepisami.