Firma D+H Polska rozszerzyła ofertę o nowy system sygnalizacji pożarowej Protec 6400. Jest to interaktywna, cyfrowa i adresowalna centrala sygnalizacji pożarowej przeznaczona dla budynków o średniej i dużej kubaturze, takich jak: obiekty przemysłowe, hotele, biurowce, lotniska, szpitale.
Znamy tę scenę – jest rok 2022, więzień zbiega z policyjnego konwoju, próbuje ukryć się w wąskich uliczkach, ale dostrzega go lokalny patrol. Wbiega więc na główną arterię, schodzi do metra, ale rozpoznany przez ochronę zmienia plan i zmierza do pobliskiego sklepu, a stamtąd, przez zaplecze dociera na parking, kradnie auto i ucieka dalej. Policyjne syreny są co raz głośniejsze, rozpoczyna się szaleńczy pościg i obława.
Dla wielu bank kojarzy się z ogromnymi sejfami i gwarancją, że pozostawione w nich rzeczy będą bezpieczne. Nie zawsze jednak możemy pozwolić sobie na częste wizyty i korzystanie z usług tej instytucji. Rozwiązaniem jest zupełna nowość na rynku – ekskluzywne sejfy gabinetowe INDIVIDUAL TG-GBID firmy Metalkas, wykończone szkłem, kamieniem lub skórą, będące mniejszą wersją bankowych zabezpieczeń. Zapewnią one doskonałą ochronę gotówki, czeków, weksli, ważnych dokumentów, czy cennej biżuterii, a my będziemy mieli wartościowe przedmioty zawsze pod ręką.
Zapewnienie bezpieczeństwa domownikom, jak i naszemu mieniu, jest dla większości z nas priorytetem. Jednak antywłamaniowe drzwi czy rolety, utrudniające dostęp nieproszonym gościom, to tylko pierwszy krok w zabezpieczeniu domu. Coraz częściej koniecznością staje się również montaż systemu alarmowego. Niestety olbrzymia ilość dostępnych na rynku urządzeń znacznie utrudnia wybór optymalnego dla nas rozwiązania.
Zimbabwe to kraj hiperinflacji i zamurowanego od dwudziestu trzech lat w fotelu prezydenckim osiemdziesięciosześcioletniego Roberta Gabriela Mugabego. W bajecznej scenerii wrześniowej suszy i skwaru poznałam Marcusa – młodego Zimbabweńczyka, który zaprosił mnie do swojej wioski. Zostałam serdecznie powitana, początkowo jako turystka, jednak przy bliższym poznaniu czułam się jak członek jego rodziny, mimo iż byłam „kiła”, czyli białym człowiekiem.