Ataki na nasze konta, od Facebooka i Instagrama, przez gry, aż po bankowość, to dziś codzienność. Cel cyberprzestępców jest prosty: przejąć dane, okraść nas lub zniszczyć naszą reputację, podszywając się pod nas przed znajomymi. W starciu z cyberprzestępcą czas to twój najcenniejszy zasób. Jeśli zadziałasz błyskawicznie, masz realną szansę odzyskać kontrolę.
Już ponad połowa polskich przedsiębiorstw posiada formalne procedury reagowania na naruszenia bezpieczeństwa. Jedynie 6% w takich sytuacjach działa ad hoc – wynika z badania Fortinet. Wskazuje to, że poziom świadomości i odpowiedzialnego podejścia wśród biznesu rośnie. Wciąż jednak zaledwie niecałe 60% firm subskrybuje alerty bezpieczeństwa od swoich dostawców, a co trzecia decyzje o aktualizacjach podejmuje na bieżąco, bez procesu.
Kurier puka do drzwi lub otrzymujesz powiadomienie o przesyłce w paczkomacie. Nie przypominasz sobie żadnych zakupów, ale na etykiecie widnieją Twoje poprawne dane: imię, nazwisko i adres. W środku znajduje się drobiazg – tania biżuteria, nasiona roślin albo plastikowy gadżet. Choć taka sytuacja może wydawać się nieszkodliwą pomyłką, w rzeczywistości to tzw. „brushing scam”. To metoda wykorzystywana przez cyberprzestępców, a dla odbiorcy jasny sygnał, że jego dane osobowe wyciekły i dysponuje nimi ktoś nieuczciwy.
Zmiany w procedurze karnej, które zaproponowali posłowie, niepokoją nie tylko zwykłych obywateli. W przypadku gdy przysłowiowy Kowalski padnie ofiarą kradzieży przedmiotów do 400 zł, nie będzie mógł liczyć na to, że zostanie ona uznana za przestępstwo.
Dziś, jutro, pojutrze - w ciągu najbliższych kilkunastu lat możemy spodziewać się, że każde znane nam współcześnie przestępstwo, będzie cyberprzestępstwem – tym wnioskiem, płynącym z raportu wykonanego przez infuture hatalska foresight institute, podzielił się Prezes Międzynarodowych Targów Poznańskich Przemysław Trawa podczas uroczystego otwarcia Międzynarodowych Targów Zabezpieczeń SECUREX 2018.
Znamy tę scenę – jest rok 2022, więzień zbiega z policyjnego konwoju, próbuje ukryć się w wąskich uliczkach, ale dostrzega go lokalny patrol. Wbiega więc na główną arterię, schodzi do metra, ale rozpoznany przez ochronę zmienia plan i zmierza do pobliskiego sklepu, a stamtąd, przez zaplecze dociera na parking, kradnie auto i ucieka dalej. Policyjne syreny są co raz głośniejsze, rozpoczyna się szaleńczy pościg i obława.