22-05-2026, 12:20

Rozwój systemów Smart Building oraz zaostrzające się regulacje sprawiają, że zdalny odczyt przestaje być wyłącznie narzędziem do monitorowania mediów. Rynek inteligentnych budynków jest dziś wart ponad 140 mld dolarów globalnie i należy do najszybciej rozwijających się obszarów digitalizacji nieruchomości, co przekłada się na rozszerzanie funkcjonalności systemów budynkowych także o obszar bezpieczeństwa pożarowego. Dla właścicieli i zarządców budynków wielorodzinnych oznacza to dostęp do zupełnie nowego zakresu danych eksploatacyjnych, które pozwalają na kontrolę sprawności czujników bez konieczności wizyt w lokalach.
Nowoczesne czujniki dymu przestają działać wyłącznie lokalnie – stają się elementem systemu, który przekazuje informacje o swoim stanie i otoczeniu. Zdalny odczyt pozwala na ich nadzór bez fizycznego dostępu do czujników. Dzięki temu właściciele i zarządcy nieruchomości mogą nie tylko zwiększyć skuteczność ochrony pożarowej, ale też optymalizować koszty obsługi budynków wielorodzinnych, zmniejszając potrzebę wizyt serwisowych w mieszkaniach.
Zdalny odczyt w obszarze bezpieczeństwa pożarowego opiera się na czujnikach dymu, które przesyłają zaszyfrowane dane w standardzie OMS za pośrednictwem kompatybilnej bramki lub w trybie walk-by, umożliwiającym ich odczyt wewnątrz albo na zewnątrz budynku. W rozwiązaniach takich jak Ei6500-OMS od irlandzkiego producenta czujników dymu i tlenku węgla, Ei Electronics, klasyczna funkcja detekcji została rozszerzona o komunikację radiową zgodną ze standardem Wireless M-Bus (OMS).
Czujnik transmituje dane w paśmie 868 MHz, wykorzystując otwarty protokół OMS Generation 4, stosowany powszechnie w systemach zdalnego odczytu mediów. Dzięki temu czujniki mogą funkcjonować jako element jednej infrastruktury telemetrycznej budynku, obok liczników energii, wody czy ciepła. Komunikacja zabezpieczana jest szyfrowaniem AES-128.
Podstawową funkcją czujnika dymu jest natychmiastowe wykrycie zagrożenia i wywołanie lokalnego alarmu akustycznego, którego celem jest ostrzeżenie mieszkańców oraz umożliwienie im szybkiego opuszczenia zagrożonego miejsca. Zdalny odczyt pełni funkcję uzupełniającą i umożliwia późniejszą weryfikację danych dotyczących zdarzeń alarmowych. System zapisuje informacje o incydentach wykrytych przez sensor fotoelektryczny, w tym znacznik czasu ostatniego zarejestrowanego alarmu. Dane te mogą zostać odczytane podczas zdalnej inspekcji bez konieczności fizycznej kontroli urządzenia, co pozwala zarządcy na analizę historii zdarzeń na potrzeby dokumentacyjne, raportowe lub ewentualnych postępowań prowadzonych przez ubezpieczyciela.
System dostarcza również danych dotyczących kondycji technicznej czujnika. Model Ei6500-OMS od Ei Electronics zasilany jest niewymienną baterią litową 3V, której żywotność projektowana jest na okres 10 lat pracy urządzenia. Ogranicza to konieczność prowadzenia okresowych wymian baterii oraz zmniejsza ryzyko czasowego wyłączenia czujnika przez użytkownika lokalu. Producent obejmuje urządzenie 10-letnią warunkową gwarancją, potwierdzając zakładaną trwałość rozwiązania. W ramach zdalnej diagnostyki monitorowany jest również stan sygnalizatora akustycznego, w tym poprawność jego działania oraz wyniki cyklicznych autotestów. Piezoelektryczny sygnalizator alarmowy generuje dźwięk o natężeniu 85 dB(A) w odległości 3 metrów, a informacje o sprawności urządzenia są uwzględniane w raportach zdalnego odczytu. Parametry czujnika pozwalają na zabezpieczenie powierzchni do 60 m².
Zdalna inspekcja obejmuje także ocenę warunków instalacyjnych mogących wpływać na skuteczność detekcji. System raportuje m.in. drożność otworów wlotowych dymu, obecność zabrudzeń lub przeszkód w pobliżu urządzenia, a także zakłócenia środowiskowe, takie jak wilgoć, pyły czy cząstki stałe. Rejestrowane są również próby ingerencji w urządzenie, co pozwala identyfikować przypadki sabotażu albo nieautoryzowanego demontażu czujnika przez użytkowników lokalu.
Stały dostęp do danych eksploatacyjnych pozwala zastąpić wizyty serwisowe oparte na harmonogramach interwencjami wynikającymi z rzeczywistego stanu urządzeń. Kontrola stanu technicznego odbywa się zdalnie, a wyjazd jest realizowany wyłącznie tam, gdzie system wykazuje nieprawidłowości.
- Widzimy, że regulacje dotyczące infrastruktury budynkowej i opomiarowania mediów są systematycznie rozszerzane. Zgodnie z wymaganiami Dyrektywy EED (Energy Efficiency Directive), do 2027 r. w Polsce wodomierze i ciepłomierze powinny zostać wymienione na urządzenia wyposażone w funkcję zdalnego odczytu danych. Naturalnym kierunkiem rozwoju staje się zatem digitalizacja i zdalny nadzór także w obszarze bezpieczeństwa pożarowego. Skoro rynek i tak zmierza w stronę automatycznego, zdalnego monitoringu infrastruktury budynkowej, to wdrożenie zdalnych czujników dymu jest kolejnym logicznym krokiem zwiększającym bezpieczeństwo i efektywność zarządzania budynkiem - wskazuje Dennis Kubischok, Sales Director w Ei Electronics.
Ei6500-OMS jest zgodny z normą EN 14604:2005/AC:2008. Posiada oznakowanie CE, umożliwiające jego wprowadzenie do obrotu na rynku europejskim, oraz spełnia wymagania dyrektywy radiowej RED 2014/53/EU, dotyczącej bezpieczeństwa transmisji bezprzewodowej. Rozwiązanie spełnia standardy jakościowe stosowane w branży detekcji pożaru, w tym wymagania oznaczenia Q-Label - uznawanego za najbardziej rygorystyczny i kompleksowy, niezależny znak jakości dla czujników dymu w Europie. Certyfikacja udzielona przez Kriwan: 1772-CPR-181135 potwierdza zgodność urządzenia z wymaganiami konstrukcyjnymi, funkcjonalnymi i jakościowymi.
Zdalny odczyt przestaje być funkcją dodatkową i staje się narzędziem optymalizacji obsługi technicznej budynków. Oznacza to przejście od reaktywnego modelu opartego na harmonogramach do modelu proaktywnego, w którym interwencje serwisowe są inicjowane przez dane – a nie przez kalendarz.
Artykuł zewnętrzny
Podobne artykuły
Komentarze